Rok szkolny zakończyło 4,9 mln uczniów – o około 700 tys. mniej niż kilkanaście lat temu. Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, skutkiem pogłębiającego się niżu demograficznego jest fala likwidacji przedszkoli i szkół podstawowych, a samorządy zapowiadają, że ten proces będzie się nasilał.
Liczba dzieci w wieku 7-14 lat spadnie o prawie 20 proc.
Dane są jednoznaczne - wynika z nich, że w ciągu najbliższych ośmiu lat liczba dzieci w wieku 7-14 lat spadnie o ok. 19,5 proc.; do 2060 r. spadek ma natomiast wynieść ok. 30 proc. Dwa lata temu, w roku wyborczym samorządy rzadziej decydowały się na likwidację szkół podstawowych, ale to się zmieniło.
Zamykanie szkół i przedszkoli
„W kolejnym roku proces związany z zamykaniem szkół i przedszkoli ruszył dość dynamicznie, a w 2026 r. pojawiły się już województwa, w których złożono nawet po kilkadziesiąt wniosków o zamknięcie szkół” - napisano w dzienniku.
Najwięcej likwidowanych szkół jest w województwie mazowieckim. W samym 2023 roku wydano tam 20 pozytywnych opinii na ten temat, a w kolejnych latach było to odpowiednio 15 i 16 opinii. Obecny rok jeszcze się nie skończył, a do kuratorium oświaty już wpłynęło 30 kolejnych wniosków od gmin.
„Od 2023 roku w województwie mazowieckim na 82 wnioski o zamiarze likwidacji szkół wydano tylko jedną opinię negatywną. Aż 44 zlikwidowane placówki to szkoły podstawowe. W województwie małopolskim od 2023 r. do chwili obecnej samorządowcy złożyli do kuratora 67 wniosków, a tylko 9 nie uzyskało akceptacji organu nadzoru pedagogicznego” - można przeczytać w artykule.
Jak napisano w artykule, likwidowanie szkół to problem nie tylko dla uczniów, bo „podstawówki najczęściej pełnią rolę lokalnych centrów integracji”. Zdaniem ekspertów proces ten jest jednak nieunikniony, a zmiana funkcji pustych budynków nie sprawdza się.