Dwa lata bez zadawania prac domowych w szkołach podstawowych. Czy będą zmiany?

REKLAMA
REKLAMA
Dwa lata temu, 1 kwietnia 2024 r., weszły w życie przepisy ograniczające zadawanie prac domowych w szkołach podstawowych. Zmiana miała służyć m.in. dobrostanowi uczniów, zapewnić im więcej wolnego czasu, który mogą poświęcić na pogłębianie wiedzy, rozwijanie pasji czy sport. Czy te cele zostały osiągnięte? Czy MEN wprowadzi zmiany?
- Dwa lata bez zadawanie prac domowych uczniom
- Długie prace zespołu ds. zadań domowych
- Co ustalono w raporcie IBE-PIB
Dwa lata bez zadawanie prac domowych uczniom
Od 1 kwietnia 2024 r. nauczyciel w klasach I–III podstawówki ma nie zadawać prac domowych praktyczno-technicznych oraz pisemnych prac domowych, z wyłączeniem ćwiczeń usprawniających motorykę małą. Ten rodzaj ćwiczeń pozostawiono ze względu na „istotność rozwoju motoryki małej na etapie edukacji wczesnoszkolnej”. W starszych klasach podstawówki, od IV do VIII, nauczyciel może zadać pisemną lub praktyczno-techniczną pracę domową, ale nie jest ona obowiązkowa i nie jest oceniana. Uczeń ma jednak otrzymać informację zwrotną, co zrobił dobrze, a co wymaga poprawy.
REKLAMA
REKLAMA
Ministerstwo Edukacji Narodowej wielokrotnie podkreślało, że zmiana ma służyć m.in. dobrostanowi młodych, zapewnić więcej wolnego czasu, który mogą poświęcić na pogłębianie wiedzy, rozwijanie pasji czy sport. Po roku od wprowadzenia zmiany Związek Nauczycielstwa Polskiego zwrócił uwagę, że „trzeba wrócić do dyskusji o możliwości oceniania pracy domowej”. Rozwiązanie negatywnie oceniła część społeczeństwa (za przywróceniem obowiązkowych prac domowych opowiedziało się 76 proc. ankietowanych w badaniu CBOS z listopada ub.r.).
MEN zaprzeczało zarzutom, że prace domowe mają być zakazane. Resort wyjaśniał, że chodzi o ich ograniczenie. Zapowiedział też ewaluację rozwiązań, ale zastrzegł, że nie chce powrotu zadań domowych w takim zakresie, jak było to przed zmianą.
Długie prace zespołu ds. zadań domowych
Decyzja o ewentualnych zmianach miała zapaść najpierw do połowy sierpnia ubiegłego roku, później - w październiku. Jest związana z otrzymaniem przez MEN od Instytutu Badań Edukacyjnych - Państwowego Instytutu Badawczego (IBE-PIB) analizy o tym, jak w praktyce sprawdziły się nowe przepisy.
REKLAMA
Od czerwca ubiegłego roku zespół ekspertów przygotowywał raport na podstawie opinii nauczycieli oraz dyrektorów szkół. Podsumowanie przekazano MEN. Resort czekał jeszcze na zakończenie prac drugiego zespołu pracującego nad rekomendacjami dotyczącymi zmian. Instytut opublikował je na początku listopada 2025 r., a dzień później usunął ze strony z powodu, wyjaśnił, „uzyskania informacji o niezgodnym ze standardami Instytutu sposobie procedowania ww. projektu”. Oświadczył też, że będą ponownie przeanalizowane i przekazane MEN. Prace trwały kilka kolejnych miesięcy. Nowe rekomendacje IBE-PIB przekazał MEN 18 marca br.
Rzecznik prasowa resortu edukacji Ewelina Gorczyca poinformowała, że IBE-PIB „przekazał do MEN podsumowanie prac zespołu ds. zadań domowych”. Obecnie, dodała, materiały te są analizowane w ministerstwie. „Na tym etapie, obowiązujące przepisy pozostają bez zmian” - zaznaczyła. Podkreśliła też, że „prace domowe nadal mogą być zadawane”.
Co ustalono w raporcie IBE-PIB
IBE-PIB ustalił w raporcie, że ponad 60 proc. dyrektorów szkół i ponad 50 proc. nauczycieli uważa, że po zmianie przepisów dzieci mają więcej czasu na odpoczynek, zabawę i aktywność fizyczną. 52 proc. nauczycieli oceniło, że zmiany zmniejszyły obciążenia uczniów obowiązkami edukacyjnymi, a w ocenie dyrektorów szkół nowe zasady prac domowych zmniejszyły stres uczniów: o 41 proc. w klasach IV-VIII i o 31 proc. w klasach I-III.
Eksperci ustalili jednak, że według ponad dwóch trzecich nauczycieli osłabła motywacja uczniów do odrabiania prac domowych i ich samodzielność w procesie uczenia się. 80 proc. nauczycieli przyznało, że nawet jeśli zadaje prace domowe, to ich nie sprawdza lub robi to sporadycznie.
REKLAMA
REKLAMA







