REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Rejonizacja dla edukacji domowej? Czy może koniec edukacji domowej dla wszystkich dzieci? Wiceprezydent Warszawy: postulujemy

Prawnik, redaktor serwisów internetowych.
edukacja, szkoła, studia
edukacja, szkoła, studia
shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska: Dziś do edukacji domowej może trafić każde dziecko. To ma i w dłuższej perspektywie będzie mieć poważne konsekwencje. Wiceprezydent udzieliła wywiadu dla Serwisu Samorządowego PAP.

W rozmowie z Serwisem Samorządowym PAP wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska wskazała na dwa najistotniejsze problemy związane z oświatą – to ogromny wzrost popularności edukacji domowej przy braku rejonizacji oraz dotacje dla placówek niepublicznych, które muszą płacić samorządy. „To prywatyzacja oświaty za publiczne pieniądze” – przyznaje wiceprezydent stolicy. Renata Kaznowska odniosła się też do likwidacji Funduszu Pomocy.

REKLAMA

REKLAMA

Serwis Samorządowy PAP: Jak duży kryzys panuje w tej chwili w oświacie?

Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy: Odpowiedź na pewno zależy od tego, komu zada pani to pytanie. Sytuacja diametralnie różni się w zależności od tego, czy jest to duże miasto czy mniejszy ośrodek. Mówiąc z perspektywy Warszawy nie mogę powiedzieć, że znajdujemy się w kryzysie, wręcz przeciwnie. Zmiana ustawy o dochodach JST i rezygnacja z subwencji na rzecz potrzeb oświatowych bardzo uspokoiła i ustabilizowała sytuację. Subwencja oświatowa zaspokajała około 55 proc. naszych wydatków bieżących, natomiast po zmianie ustawy tzw. potrzeby oświatowe zapewniają 62 proc. Można zatem powiedzieć, że zyskaliśmy. Luka oświatowa do tej pory rosła rok do roku. W przypadku Warszawy w końcu się zatrzymała.

W przypadku Warszawy to rzeczywiście dobra zmiana, jednak większość samorządów formułuje dość dramatyczne apele odnośnie sytuacji w oświacie. Niektóre wręcz wprost komunikują, że bez dodatkowego wsparcia od państwa zabraknie im pieniędzy na wypłaty dla nauczycieli.

REKLAMA

R.K.: Rozumiem takie stanowisko samorządów. Bardzo ubolewam nad tym, że nie przeszła zmiana ustawy dotycząca zamrożenia dotacji dla placówek niepublicznych. Niepubliczne przedszkola otrzymują od samorządów dofinansowanie na poziomie naszych własnych wydatków. W Warszawie w 2025 roku stawka dotacji dla niepublicznych przedszkoli wynosi ok. 2 tys. zł., podczas gdy trzy lata temu wynosiła 1100 zł. To absolutne szaleństwo. Jako strona samorządowa, bez względu na wielkość danej jednostki, oczekiwaliśmy zamrożenia stawek dla placówek niepublicznych bo to tempo wzrostu jest olbrzymie. Dzisiaj przede wszystkim mniejsze samorządy zgłaszają, że taki system jest nie do udźwignięcia. Ja też od wielu lat zadaję pytanie, począwszy od ministra Piontkowskiego, poprzez ministra Czarnka, i teraz pani minister Nowackiej, czy prywatyzujemy oświatę w Polsce. My jako samorządowcy jesteśmy tylko wykonawcami, ale chcielibyśmy znać odpowiedź na to pytanie, zwłaszcza teraz, gdy niż demograficzny jest tak dojmujący i będzie tylko gorzej. Gdy myślę, że dzisiaj Warszawa jest w najlepszej sytuacji w Polsce, to z trwogą przyjmuję to, jak musi to wyglądać w innych samorządach. Wójtowie są dziś zmuszeni to przekazania dotacji niepublicznym placówkom znacznie wyższych niż 2, 3 lata temu. Stąd wziął się postulat zamrożenia niekontrolowanego wzrostu dotacji dla przedszkoli niepublicznych. Chcę wyraźnie podkreślić, mówiąc o „zamrożeniu” nie chodzi o odbieranie komukolwiek dotacji lub jej zmniejszenie, nie chodziło nawet o zamrożenie dotacji na poziomie 2025 r., chodziło tylko o to, żeby ta dotacja nie mogła wzrosnąć więcej niż o 3 proc., czyli tyle ile wynosi planowany wskaźnik inflacji i planowany wzrost płac nauczycieli w 2026 r. W przeciwnym wypadku małe gminy mówią wprost, że czeka je krach. Pamiętajmy o tym, że przedszkola niepubliczne pobierają od rodziców czesne. Mają więc dwa źródła finansowania. To prywatyzacja oświaty za publiczne pieniądze.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Naszym zdaniem niepubliczne placówki powinny służyć uzupełnieniu miejsc w tych publicznych, a tymczasem przy niżu demograficznym placówki publiczne zaczynają świecić pustkami. Samorządy proponują, aby administracja rządowa przejęła na siebie finansowanie przedszkoli niepublicznych. Po co mamy być pasami transmisyjnymi środków finansowych? Czekamy na jakieś racjonalne rozwiązania tego problemu.

Skoro proponowane przez samorządy rozwiązanie dotyczące zamrożenia dotacji nie zostało wzięte pod uwagę, to co jeszcze mogłoby się wydarzyć w tej sprawie?

R.K.: Samorządy proponowały też, by placówki niepubliczne powstawały za zgodą samorządu. Obecna sytuacja jest naprawdę niedorzeczna. Mamy placówki publiczne, jest obowiązek kształcenia dzieci, jesteśmy organem prowadzącym w gminie, a z drugiej strony w sposób zupełnie dowolny mogą powstawać niepubliczne placówki. W Warszawie też stoimy przed koniecznością wygaszania a nawet rezygnacji z przedszkoli, bo jest ich po prostu za dużo.

Innym często podkreślanym problemem jest edukacja domowa

R.K.: Zdecydowanie. W Warszawie dzisiaj ok. 18 tys. uczniów uczy się w edukacji domowej. Co więcej, ok. 90 proc. to uczniowie nie mieszkający w Warszawie, więc tu system totalnie się rozjeżdża. Jak to się ma do ustawy o dochodach JST, gdzie dziś po zmianie ustawy, my swoimi dochodami mamy zarobić na kształcenie mieszkańców naszego miasta? Z tego względu oczekiwalibyśmy przywrócenia rejonizacji dla edukacji domowej. Jestem też zdania, że idea edukacji domowej została wypaczona. Kiedyś z takiej edukacji korzystały dzieci o specjalnych potrzebach czy dzieci chore. Dziś do edukacji domowej może trafić każde dziecko. To ma i w dłuższej perspektywie będzie mieć poważne konsekwencje. Dziś widać je już w wynikach egzaminów. Ale oczywiście nie one są najważniejsze.

Wśród samorządowców coraz częściej słychać postulat przejęcia przez rząd finansowania wynagrodzeń nauczycielskich. Czy to rozwiązałoby problem?

R.K.: Z przeszłości znamy sytuacje, kiedy minister Czarnek podpisywał rozporządzenie o podwyżce ale nie dodawał samorządom pieniędzy na ten cel. Pamiętam rok, kiedy podwyżki kosztowały nas 78 mln zł, a z budżetu państwa dostaliśmy niecałe 30 mln. Zapewne przejęcie wynagrodzeń nauczycieli przez rząd byłoby potrzebne samorządom, niemniej uważam, że byłby to niezwykle trudny mechanizm. Wynagrodzenia też kształtują się różnie, więc to nie może być potraktowane zero-jedynkowo. Z poziomu Warszawy nie bardzo potrafię sobie to wyobrazić.

Od nowego roku przestanie funkcjonować Fundusz Pomocy, a środki na uczniów z Ukrainy będą włączone w kwotę potrzeb oświatowych. Jak Pani ocenia ten koncept?

R.K.: To się nie może sprawdzić i my niejednokrotnie zwracaliśmy na to uwagę. Powiem na przykładzie Warszawy. My jako miasto w ogóle nie korzystamy z subwencji obliczanej dla poszczególnych samorządów w stosunku do potrzeb finansowych, w tym potrzeb oświatowych. To skomplikowany sposób wyliczania w oparciu o bardzo dużą liczbę wag i wskaźników, ale Warszawa jest tzw. „za bogatym” miastem, żeby skorzystać z tej subwencji. Proszę nie mylić tej obecnej subwencji, o której teraz mówię ze zlikwidowaną subwencją oświatową. Pod koniec bieżącego roku udało się nam pozyskać z rezerwy z budżetu państwa 28 mln zł z tytułu wzrostu liczby uczniów w roku szkolnym 2025/2026, ale jednocześnie w ramach pomocy dla uczniów z Ukrainy w tym roku dostaliśmy 278 mln zł. Tych pieniędzy w latach kolejnych już nie będzie dla tych samorządów, które uznawane są za zbyt zamożne, żeby otrzymać subwencję. A przecież dzieci z Ukrainy w przeważającej części uczą się w dużych miastach. Innymi słowy, duże miasta straciły środki pomocowe, a dzieci u nich zostały. Jest też wysoce prawdopodobne, że pieniądze na uczniów z Ukrainy włączone do kwoty potrzeb oświatowych po prostu się rozpłyną. Ale warto też zwrócić uwagę na inną istotną kwestię. Środki przekazywane nam na dzieci z Ukrainy miały służyć na dodatkowe lekcje języka polskiego, na wsparcie psychologiczno-pedagogiczne. Wojna trwa już cztery lata i te dzieci naprawdę dobrze posługują się językiem polskim. W Warszawie zrezygnowaliśmy z wielu oddziałów przygotowawczych dla dzieci cudzoziemskich bo nie ma już takiej potrzeby. A skoro te dzieci funkcjonują w naszym systemie oświatowym to dlaczego nie mają korzystać z poradni psychologiczno-pedagogicznej dostępnej dla wszystkich dzieci? To z pewnością argumenty usprawiedliwiające tę zmianę.

Straciliśmy fundusz pomocy, ale zyskaliśmy przy nowym mechanizmie naliczania potrzeb oświatowych, tak więc można powiedzieć są zyski i straty.

Co poza edukacją domową i oświatą niepubliczną stanowi dziś wyzwanie dla samorządów?

R.K.: To chociażby wielkość oddziałów, rosnąca liczba dzieci z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego, sposób naliczania środków na poradnie psychologiczno-pedagogiczne, kontrole placówek niepublicznych i demografia.

mo/

Źródło: SSPAP

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Edukacja
Matura 2026 r. Arkusz z języka angielskiego. Karta odpowiedzi [6 maja 2026 r.]

Zakończyły się obowiązkowe pisemne egzaminy maturalne z języków obcych. Egzamin pisemny na tym poziomie z wybranego języka obcego jest obowiązkowy dla wszystkich maturzystów.Egzaminy pisemne z języków obcych nowożytnych na poziomie podstawowym rozpoczęły się o godz. 9. Trwały 120 minut. Arkusze egzaminacyjne rozwiązywane przez maturzystów Centralna Komisja Egzaminacyjna opublikowała w środę po południu.

Matura 2026 trwa, a wielu zdających nie zna tych praw przysługujących na sali egzaminacyjnej maturzystom

Matury 2026 już trwają – ponad 344 tysięcy maturzystów przystępuje do egzaminów, które potrwają do końca maja. W ferworze nauki i stresu łatwo zapomnieć, że zdający mają konkretne prawa – i że ich naruszenie przez szkołę lub komisję można zakwestionować. Oto kompletny przewodnik oparty wyłącznie na oficjalnych dokumentach CKE.

MEN ogłasza WOBASZ dzieci na 2026 rok: będą masowe badania uczniów, ale konieczna zgoda rodziców

Od września 3,5 tys. polskich uczniów przejdzie kompleksowe badania zdrowia. Ministerstwo Zdrowia sprawdzi, jak poważny jest problem chorób serca już w wieku szkolnym. Udział wymaga zgody rodziców – i to właśnie oni mają klucz do ratowania zdrowia dzieci. Komunikat wydało MEN, ogłaszając tzw. WOBASZ dzieci 2026.

Matura 2026 r. Język angielski dominuje. Trwają obowiązkowe egzaminy maturalne z języków obcych [6 maj 2026]

W środę o godz. 9 maturzyści przystąpili do obowiązkowych pisemnych egzaminów z języków obcych nowożytnych na poziomie podstawowym. Najwięcej maturzystów - podobnie jak w latach ubiegłych - pisze egzamin z języka angielskiego.

REKLAMA

Matura 2026: system bezradny wobec mediów społecznościowych - arkusze wyciekły w kilka minut

Egzamin dojrzałości rozgrywa się dziś równolegle: w salach egzaminacyjnych i w internecie. Powód? Już kilka minut po oficjalnym rozpoczęciu matur zdjęcia arkuszy można znaleźć w sieci – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Matura 2026. Abiturienci zdawali język kaszubski. Ile osób przystąpiło do egzaminu?

Maturzyści we wtorek przystąpili do części pisemnej z języka kaszubskiego. Abiturienci, którzy wybrali ten przedmiot, musieli napisać wypracowanie na jeden z dwóch tematów. Chęć przystąpienia do egzaminu zadeklarowało 28 osób.

Matura angielski 2026: kiedy i ile trwa? O której godzinie zaczyna się egzamin?

Matura z angielskiego 2026: kiedy i ile trwa? O której godzinie zaczyna się egzamin w terminie podstawowym? Ile trwa egzamin podstawowy, a ile rozszerzony z języka angielskiego?

Zielona szkoła, a obowiązki nauczycieli i rodziców. Przepisy, koszty i zasady wyjazdu

Dla uczniów to przygoda i oderwanie od szkolnej rutyny, dla dorosłych, konkretne obowiązki i formalności. Zielona szkoła łączy naukę z wyjazdem, ale jej organizacja podlega ścisłym zasadom. Sprawdź, kto za co odpowiada i na co zwrócić uwagę, zanim dziecko spakuje walizkę.

REKLAMA

Arkusze z matematyki. Karty odpowiedzi [Matura 5 maja 2026 r. PDF]

Maturzyści, piszący we wtorek obowiązkowy egzamin z matematyki na poziomie podstawowym, musieli wykazać się m.in. umiejętnością wykonywania działań na liczbach rzeczywistych, znajomością funkcji i ich własności oraz ciągów liczbowych.

Matura 2026. Co naprawdę musieli umieć uczniowie z matematyki?

Maturzyści, piszący we wtorek obowiązkowy egzamin z matematyki na poziomie podstawowym, musieli wykazać się m.in. umiejętnością wykonywania działań na liczbach rzeczywistych, znajomością funkcji i ich własności oraz ciągów liczbowych.

Zapisz się na newsletter
Od żłobka do studiów. Egzaminy, testy wiedzy, zmiany programowe i świadczenia pieniężne. Wszystko, co ważne dla nauczycieli, uczniów i rodziców, znajdziesz w naszym newsletterze.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA