REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Od 30 czerwca 2026 roku polskie uczelnie mogą wydawać dyplomy elektroniczne. Od 1 stycznia 2027 roku rozwiązanie ma stać się obowiązkowe. Z perspektywy studenta zmiana może wyglądać prosto: papierowy dokument zastąpi cyfrowy odpowiednik dostępny również w aplikacji mObywatel. Po stronie uczelni oznacza jednak przebudowę całego procesu wydawania dyplomów - od jakości danych i podziału uprawnień po podpisy, integrację systemów oraz obsługę błędów. Początek roku akademickiego jest ostatnim bezpiecznym momentem, aby sprawdzić ten proces w praktyce. Uczelnia, która ograniczy przygotowania do uruchomienia modułu albo wygenerowania poprawnie wyglądającego dokumentu, może odkryć problemy dopiero wtedy, gdy do obsługi trafi większa grupa absolwentów. A wtedy błąd w danych lub brak właściwego uprawnienia przestaje być kwestią techniczną. Może opóźnić wydanie dokumentu, zaangażować kilka jednostek organizacyjnych i wymagać ponownego przeprowadzenia części procedury.
Jakie były najważniejsze przedsięwzięcia Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w kończącym się roku? Minister Marcin Kulasek wymienia: e-dyplomy, projekt nowelizacji ustawy o PAN i platforma e-Granty. Co z budową i modernizacją akademików?
Od 1 stycznia 2027 r. tradycyjne papierowe dyplomy na uczelniach odejdą do historii. Senat przyjął nowelizację ustaw, która wprowadza obowiązek wydawania e-dyplomów i ich integrację z aplikacją mObywatel. Absolwenci uzyskają szybki dostęp do dokumentu, a pracodawcy — skuteczne narzędzie do weryfikacji kwalifikacji kandydatów.
Rządowy projekt nowelizacji Prawa oświatowego i Prawa o szkolnictwie wyższym zakłada przesunięcie w czasie wprowadzenia e-dyplomów. Zamiast od początku 2026 roku, uczelnie będą zobowiązane do wydawania dyplomów w postaci elektronicznej dopiero od 1 stycznia 2027 r. Powodem są kwestie techniczne i konieczność przygotowania uczelni oraz repozytorium prowadzonego przez OPI-PIB.
REKLAMA
REKLAMA