REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Jeszcze kilkanaście lat temu studia MBA kojarzyły się przede wszystkim z prezesami, członkami zarządów i osobami znajdującymi się już na najwyższych szczeblach kariery. Dzisiaj takie spojrzenie jest zdecydowanie zbyt wąskie. Zmienił się biznes, zmieniły się technologie, ale przede wszystkim zmieniły się kompetencje potrzebne do skutecznego zarządzania organizacją. MBA nie powinno być traktowane jako kolejny dyplom, który dopisujemy do CV. Jest raczej momentem przejścia od patrzenia na firmę przez pryzmat własnej specjalizacji do rozumienia organizacji jako całości. I właśnie dlatego z MBA coraz częściej korzystają nie tylko członkowie zarządów, ale również menedżerowie średniego i wyższego szczebla, przedsiębiorcy czy doświadczeni eksperci przygotowujący się do objęcia funkcji zarządczych. Warunkiem, by ta zmiana rzeczywiście nastąpiła, jest jednak wybór dobrego programu MBA, gdyż nie każdy MBA daje taki efekt.
Przez lata litery – MBA – były symbolem prestiżu i przepustką do najwyższych stanowisk w biznesie. Po aferze Collegium Humanum wielu menedżerów zaczęło zadawać sobie pytanie, czy dyplom MBA nadal jest wartością samą w sobie. Zdaniem dr. inż. Pawła Urbańskiego, dyrektora Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej, odpowiedź brzmi: tak, ale tylko wtedy, gdy za dyplomem stoi realna jakość kształcenia.
REKLAMA
REKLAMA