MBA – dla kogo są te studia i dlaczego ich rola na rynku pracy stale rośnie?

REKLAMA
REKLAMA
Jeszcze kilkanaście lat temu studia MBA kojarzyły się przede wszystkim z prezesami, członkami zarządów i osobami znajdującymi się już na najwyższych szczeblach kariery. Dzisiaj takie spojrzenie jest zdecydowanie zbyt wąskie. Zmienił się biznes, zmieniły się technologie, ale przede wszystkim zmieniły się kompetencje potrzebne do skutecznego zarządzania organizacją. MBA nie powinno być traktowane jako kolejny dyplom, który dopisujemy do CV. Jest raczej momentem przejścia od patrzenia na firmę przez pryzmat własnej specjalizacji do rozumienia organizacji jako całości. I właśnie dlatego z MBA coraz częściej korzystają nie tylko członkowie zarządów, ale również menedżerowie średniego i wyższego szczebla, przedsiębiorcy czy doświadczeni eksperci przygotowujący się do objęcia funkcji zarządczych. Warunkiem, by ta zmiana rzeczywiście nastąpiła, jest jednak wybór dobrego programu MBA, gdyż nie każdy MBA daje taki efekt.
- Dobry ekspert nie staje się automatycznie dobrym menedżerem czy liderem
- Rynek potrzebuje menedżerów, którzy rozumieją technologię
- Jakie studia MBA wybrać?
- MBA ma sens wtedy, gdy odpowiada na konkretną potrzebę
Dobry ekspert nie staje się automatycznie dobrym menedżerem czy liderem
Widziałam dziesiątki kompetentnych menedżerów, którzy potrzebowali tylko odwagi i narzędzi, żeby przejść z zarządzania działem do zarządzania biznesem. To jedna z najważniejszych kwestii, o których warto pamiętać, rozważając MBA. Wiele osób dochodzi do stanowisk kierowniczych dzięki temu, że wcześniej były świetnymi ekspertami. Inżynier zostaje dyrektorem, specjalista finansowy obejmuje odpowiedzialność za zespół, ekspert technologiczny zaczyna zarządzać projektem, a przedsiębiorca wraz ze wzrostem swojej firmy musi nauczyć się zarządzać coraz bardziej złożoną organizacją. Awans nie powoduje jednak automatycznego nabycia kompetencji menedżerskich ani liderskich.
REKLAMA
REKLAMA
W pewnym momencie kariery przestaje wystarczać bardzo dobra znajomość własnego obszaru. Trzeba rozumieć finanse, strategię, marketing, procesy, prawo i otoczenie gospodarcze. Należy podejmować decyzje dotyczące ludzi, zarządzać zmianą i ryzykiem, negocjować, komunikować się z różnymi grupami interesariuszy i rozumieć konsekwencje decyzji wykraczające daleko poza własny dział. To właśnie w tym momencie MBA może przynieść największą wartość, gdyż pozwala spojrzeć na przedsiębiorstwo z perspektywy całego systemu, a nie jednej funkcji.
Rynek potrzebuje menedżerów, którzy rozumieją technologię
Do klasycznych kompetencji menedżerskich dochodzi dziś jeszcze jeden niezwykle ważny obszar, mianowicie rozumienie możliwości jakie tworzy technologia. Sztuczna inteligencja, analiza danych, automatyzacja i transformacja cyfrowa przestają być domeną wyłącznie działów technologicznych. Coraz częściej wpływają na strategię, modele biznesowe, strukturę kosztów, produkty, marketing, zarządzanie ludźmi i sposób podejmowania decyzji. Potwierdzają to najnowsze badania pracodawców. Corporate Recruiters Survey 2026, przeprowadzony przez Graduate Management Admission Council wśród ponad 620 rekruterów i przedstawicieli pracodawców z całego świata, pokazuje, że to właśnie kompetencje technologiczne, związane z AI oraz analizą danych, zanotowały największy wzrost znaczenia w porównaniu z poprzednim rokiem. Jednocześnie wśród najbardziej poszukiwanych pozostają kompetencje komunikacyjne i zdolność adaptacji. To bardzo ważny sygnał.
Kluczowe umiejętności menadżerów pozostają niezmienne: muszą myśleć strategicznie, podejmować odpowiedzialne, decyzje, komunikować się, budować zespoły. Coraz ważniejsze jest, aby jednocześnie umieli rozumieć możliwości, jakie dają nowoczesne technologie i umieć wykorzystywać je w biznesie.
REKLAMA
Jakie studia MBA wybrać?
Przede wszystkim musi to być solidny MBA, oferowany przez bardzo dobrą uczelnię, niezależnie od tego, czy zdecydujemy się na program bardziej ogólny (generic MBA), czy na MBA specjalizacyjny, ukierunkowany na konkretną branżę lub funkcję.
Wybór między tymi dwiema ścieżkami warto oprzeć na konkretnym celu, jaki chcemy osiągnąć. Jeśli najważniejsze jest lepsze zrozumienie kontekstu międzynarodowego, konfrontacja własnych doświadczeń z innymi stylami zarządzania oraz rozwój kompetencji przywódczych w szerszej, globalnej perspektywie, naturalnym wyborem staje się Executive MBA. Jeśli natomiast priorytetem jest głębsze zrozumienie mechanizmów działających w konkretnej branży, na przykład energetycznej, czy konkretnej dziedzinie, na przykład w finansach, marketingu czy nowych technologiach, lepszym rozwiązaniem będzie MBA specjalizacyjny, który pozwala wejść w szczegóły wybranego obszaru.
Ponadto w przypadku doświadczonych menedżerów warto zwrócić uwagę jeszcze na jeden element programu, jakim jest język wykładowy. Studia prowadzone w języku angielskim pozwalają rozwijać kompetencje menedżerskie równolegle z umiejętnością swobodnego posługiwania się językiem biznesu. Czym innym jest znajomość angielskiego pozwalająca przeprowadzić codzienną rozmowę, a czym innym przedstawienie strategii, obrona rekomendacji przed zespołem, prowadzenie negocjacji czy dyskusja o wynikach finansowych i ryzyku w tym języku.
Właśnie dlatego w przypadku Executive MBA język angielski może być elementem samego procesu rozwoju, a nie jedynie techniczną cechą programu. Uczestnik pracuje w nim nad realnymi studiami przypadku, często osadzonymi w międzynarodowym kontekście; prezentuje swoje argumenty, uczestniczy w dyskusjach i rozwiązuje problemy biznesowe.
Drugim argumentem jest dostęp do międzynarodowego środowiska edukacyjnego. Program prowadzony po angielsku znacznie łatwiej otwiera się na wykładowców zagranicznych, zajęcia na uczelniach partnerskich czy pracę z materiałami i przypadkami biznesowymi pochodzącymi z różnych rynków. Pozwala to skonfrontować sposób myślenia charakterystyczny dla polskiego biznesu z innymi modelami zarządzania i kulturami organizacyjnymi.
Ma to szczególne znaczenie na poziomie Executive MBA. Doświadczeni menedżerowie nie potrzebują wyłącznie kolejnej porcji wiedzy. Potrzebują raczej konfrontacji własnych doświadczeń z innymi sposobami podejmowania decyzji, budowania organizacji czy prowadzenia transformacji.
Taką logikę przyjęto między innymi w programie Executive MBA Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej, który jest realizowany w całości w języku angielskim i który mam przyjemność nadzorować. Program daje możliwość realizacji części zajęć na partnerskich uczelniach zagranicznych oraz udziału w wizycie studyjnej w Nowym Jorku. Uczestnicy mogą również wybierać spośród modułów specjalizacyjnych prowadzonych między innymi w Mediolanie, Brukseli, Wilnie czy Innsbrucku.
Istotne jest jednak, aby przy wyborze programu nie traktować samego języka angielskiego jako gwarancji międzynarodowości i wysokiej jakości programu. Warto sprawdzić, czy rzeczywiście stoi za nim międzynarodowa kadra, współpraca z prestiżowymi zagranicznymi szkołami biznesu, możliwość uczestnictwa w zajęciach poza Polską oraz praca w środowisku pozwalającym spojrzeć na biznes z różnych perspektyw. Bardzo ważni są nie tylko doświadczeni wykładowcy, ale także pozostali słuchacze programu: nawiązywanie kontaktów na długie lata, czyli tak zwany networking, jest bowiem jedną z najważniejszych wartości MBA.
MBA ma sens wtedy, gdy odpowiada na konkretną potrzebę
Przed decyzją o podjęciu studiów MBA warto przemyśleć, czego rzeczywiście potrzebujemy na danym etapie rozwoju zawodowego. Dla jednych będzie to przygotowanie do objęcia większej odpowiedzialności i przejście z roli eksperta do roli menedżera. Dla innych będzie to uporządkowanie wiedzy zdobywanej przez lata w praktyce, lepsze zrozumienie finansów, strategii czy technologii. Dla przedsiębiorców może to być potrzeba profesjonalizacji zarządzania rosnącą firmą, a dla doświadczonych menedżerów możliwość skonfrontowania własnego sposobu działania z innymi liderami, branżami i modelami biznesowymi.
W przypadku osób z większym doświadczeniem zawodowym warto rozważyć Executive MBA, gdzie istotną częścią procesu uczenia się staje się również wymiana wiedzy pomiędzy samymi uczestnikami. W programie Executive MBA Szkoły Biznesu PW średnie doświadczenie menedżerskie słuchaczy wynosi około 15 lat. Program łączy przy tym wiedzę biznesową, pracę nad rzeczywistymi problemami przedsiębiorstw oraz rozwój kompetencji przywódczych, czyli trzy obszary, które odpowiadają na różne wymiary współczesnej roli menedżera.
Dlatego przed wyborem studiów warto zadać sobie nie pytanie: „czy MBA dobrze wygląda w CV?”, lecz: „jakich kompetencji potrzebuję, aby być lepszym menedżerem czy też liderem niż jestem dzisiaj?”. A następnie sprawdzić, czy wybrany program rzeczywiście pozwala je rozwinąć.
Technologie, modele biznesowe, rosnące poczucie złożoności i niepewności, a w ślad za nimi oczekiwania wobec liderów, ewoluują dziś w zawrotnym tempie. MBA daje przede wszystkim zdolność spojrzenia na rynek, klientów, konkurencję i własną organizację z szerszej perspektywy. Pozwala lepiej rozumieć zależności między różnymi obszarami biznesu, łączyć wiedzę i doświadczenia, podejmować trafniejsze decyzje, a także zyskać większą pewność siebie w roli lidera.
Dlatego przydatność MBA nie maleje, choć wraz ze zmieniającym się światem zmieniają się jego rola i formuła. Coraz mniej chodzi o samo przekazywanie wiedzy, do której dostęp jest dziś niemal nieograniczony, a coraz bardziej o rozwijanie umiejętności jej krytycznej oceny, łączenia różnych perspektyw i wykorzystywania ich w praktyce. Dobre studia MBA pozostają jedną z najlepszych inwestycji, jakie menedżer może zrobić we własny rozwój i dalszą karierę.
dr inż. Grażyna Rembielak, prof. PW, kierownik studiów Executive MBA Szkoły Biznesu PW
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
