Fizycy przeciw planom MEN. Wysłali list do szefowej resortu edukacji

REKLAMA
REKLAMA
Polskie Towarzystwo Fizyczne skierowało list otwarty do minister edukacji Barbary Nowackiej, krytykując planowane zmiany w ramowych planach nauczania dla szkół ponadpodstawowych. Według członków Towarzystwa redukcja liczby godzin przedmiotów rozszerzonych może osłabić przygotowanie uczniów do studiów technicznych i przyrodniczych.
- Sprzeciw środowiska fizyków wobec planów MEN
- List podpisany przez prezesa PTF
- Szerszy kontekst zmian w edukacji przyrodniczej
- Argumenty fizyków: elastyczność w organizacji nauczania
- Pozytywne opinie o większej liczbie godzin do dyspozycji dyrektorów szkół
- Apel PTF do MEN
Sprzeciw środowiska fizyków wobec planów MEN
Zdaniem środowiska fizyków proponowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej rozwiązania mogą ograniczyć możliwości kształcenia uczniów w zakresie przedmiotów ścisłych i negatywnie wpłynąć na przygotowanie przyszłych studentów kierunków technicznych i przyrodniczych.
REKLAMA
REKLAMA
List podpisany przez prezesa PTF
List podpisany przez prezesa PTF prof. Stanisława Kistryna został skierowany do szefowej resortu edukacji w związku z trwającymi pracami nad nowymi ramowymi planami nauczania. W projekcie przewidziano m.in. zmniejszenie łącznej liczby godzin przeznaczonych na przedmioty realizowane w zakresie rozszerzonym w szkołach ponadpodstawowych – z 22 do 18 w całym cyklu kształcenia. Zmiana ta oznacza redukcję nawet o ok. 120 godzin nauki w trakcie czteroletniego liceum lub pięcioletniego technikum.
Autorzy listu podkreślają, że przedmioty rozszerzone są bezpośrednio powiązane z egzaminem maturalnym i wyborem kierunku studiów. „Są kluczowe dla podjęcia studiów wyższych na kierunkach istotnych dla rozwoju nowoczesnej gospodarki” – wskazują przedstawiciele towarzystwa. W ich ocenie ograniczenie liczby godzin może utrudnić uczniom zdobycie pogłębionej wiedzy z fizyki, matematyki czy innych nauk przyrodniczych.
Kontrowersje budzi także propozycja zmiany organizacji nauczania rozszerzeń. Według projektu przygotowanego m.in. przy udziale Instytutu Badań Edukacyjnych zajęcia na poziomie rozszerzonym miałyby rozpoczynać się dopiero w drugiej lub trzeciej klasie szkoły ponadpodstawowej, podczas gdy obecnie mogą być realizowane już od pierwszej klasy.
REKLAMA
Zdaniem autorów listu takie rozwiązanie nie uwzględnia specyfiki szkół ani zróżnicowanego poziomu przygotowania uczniów.
Szerszy kontekst zmian w edukacji przyrodniczej
Środowisko fizyków zwraca również uwagę na szerszy kontekst zmian w edukacji przyrodniczej. W ostatnich latach wprowadzono m.in. modyfikacje podstaw programowych oraz propozycje ograniczenia liczby godzin fizyki i chemii w szkołach podstawowych. Według części ekspertów może to prowadzić do osłabienia ciągłości nauczania przedmiotów ścisłych między kolejnymi etapami edukacji.
W obecnym systemie edukacji uczniowie szkół ponadpodstawowych wybierają zwykle dwa lub trzy przedmioty realizowane w zakresie rozszerzonym, które następnie zdają na maturze. Nauczanie na tym poziomie ma charakter pogłębiony i często obejmuje zagadnienia wykraczające poza podstawę programową. Według danych europejskiej sieci Eurydice przedmioty takie jak fizyka, matematyka czy chemia mogą być realizowane w trybie rozszerzonym przez cały cykl nauki w liceum.
Argumenty fizyków: elastyczność w organizacji nauczania
W swoim liście fizycy postulują przede wszystkim większą elastyczność w organizacji nauczania. Proponują, aby zamiast sztywnego określania liczby godzin w poszczególnych klasach ustalić łączny wymiar godzin dla danego przedmiotu w całym cyklu kształcenia. Postulują również pozostawienie decyzji o rozpoczęciu nauczania w zakresie rozszerzonym dyrektorom szkół, którzy - jak argumentują - najlepiej znają potrzeby uczniów i specyfikę placówki.
Pozytywne opinie o większej liczbie godzin do dyspozycji dyrektorów szkół
Autorzy listu oceniają jednocześnie pozytywnie pomysł zwiększenia liczby godzin pozostających do dyspozycji dyrektora szkoły. Ich zdaniem w obecnym systemie są one jednak obwarowane licznymi ograniczeniami, które utrudniają ich wykorzystanie np. do prowadzenia zajęć w grupach międzyoddziałowych lub realizacji treści podstawy programowej.
Apel PTF do MEN
PTF apeluje do resortu edukacji o ponowną analizę kierunku reformy i uwzględnienie opinii środowiska naukowego oraz nauczycieli. „Reforma powinna prowadzić do pogłębiania treści nauczania, a nie ich dalszego rozpraszania” – podkreślono w dokumencie.
Ministerstwo Edukacji argumentuje z kolei, że zmiany w planach nauczania mają na celu uporządkowanie systemu kształcenia oraz bardziej równomierne rozłożenie obciążeń edukacyjnych między kolejnymi etapami nauki.
Projekt nowych ramowych planów nauczania pozostaje obecnie przedmiotem dyskusji w środowisku oświatowym.
Krzysztof Petelczyc
REKLAMA
REKLAMA






