Bezpieczeństwo dzieci w sieci: rodzice powinni kontrolować aktywność dziecka w internecie

REKLAMA
REKLAMA
Internet nie daje anonimowości - hejt, groźby czy rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji mogą nieść realne konsekwencje prawne. Odpowiedzialność za dzieci spoczywa głównie na rodzicach, którzy mają ustawowy obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa także w środowisku cyfrowym.
- 96 proc. dzieci posiada konta w serwisach społecznościowych
- Internet nie daje anonimowości
- Prawa i odpowiedzialność zaczynają się od doświadczeń dzieci
- W cyfrowym świecie i realu obowiązują te same normy
96 proc. dzieci posiada konta w serwisach społecznościowych
Internet nie jest dla dzieci „oddzielnym światem”. To przestrzeń codziennych relacji, nauki, zabawy i emocji - równie realna jak szkolny korytarz czy podwórko. Dlatego rozmowa o prawach i obowiązkach młodych użytkowników sieci przestaje być dodatkiem do wychowania, a staje się jego nieodłącznym elementem. Jak podkreślają eksperci, kluczowe jest nie straszenie, lecz budowanie świadomości i zaufania - zarówno u dzieci, jak i dorosłych.
REKLAMA
REKLAMA
Z raportu „Cyfrowe Mosty” wynika, że aż 96 proc. dzieci w wieku 10 - 16 lat posiada konto przynajmniej w jednym serwisie społecznościowym, a średni czas spędzany online to około 4 godziny dziennie (nie licząc nauki). Dla młodych ludzi świat online i offline przenikają się - obowiązują w nich te same emocje, relacje i konsekwencje.
Internet nie daje anonimowości
Podstawą funkcjonowania dziecka w sieci są prawa, które nie różnią się od tych obowiązujących w świecie offline. Każdy młody użytkownik internetu ma prawo do poszanowania godności i prywatności - nikt nie ma prawa go obrażać, wyśmiewać, zastraszać ani publikować treści, które mogą go skompromitować. Chronione są również dane osobowe, wizerunek oraz korespondencja, także ta prowadzona w komunikatorach czy na prywatnych czatach.
Justyna Kisała-Wysocka, radca prawny, przypomina w czwartym odcinku podcastu “Cyfrowe Mosty”, że internet nie daje anonimowości. Hejt, groźby, podszywanie się pod inne osoby czy rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji mogą nieść realne konsekwencje prawne - takie same jak w świecie offline. W przypadku młodszych dzieci odpowiedzialność spoczywa przede wszystkim na rodzicach, którzy mają ustawowy obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa także w środowisku cyfrowym.
REKLAMA
Szczególnym wyzwaniem pozostaje publikowanie wizerunku dzieci przez dorosłych. Choć rodzice podejmują decyzje w imieniu młodszych dzieci, dziecko również ma prawo do ochrony swojego wizerunku. Wraz z wiekiem - zwłaszcza po ukończeniu 13 lat - jego zdanie powinno być brane pod uwagę, a brak zgody respektowany.
Prawa i odpowiedzialność zaczynają się od doświadczeń dzieci
Edukacja w zakresie praw i obowiązków dzieci w sieci coraz częściej opiera się na realnych doświadczeniach młodych ludzi, a nie wyłącznie na abstrakcyjnych zasadach czy regulaminach. W pracy wychowawczej i pedagogicznej punktem wyjścia są konkretne sytuacje znane dzieciom z codziennego funkcjonowania online - relacje rówieśnicze, komunikacja w mediach społecznościowych czy reakcje na hejt. Dzięki temu rozmowa o prawach i odpowiedzialności przestaje być teoretyczna, a staje się zrozumiała i osadzona w rzeczywistości, w której dzieci faktycznie żyją. Taki model edukacji sprzyja wzmacnianiu postawy współodpowiedzialności - nie tylko za własne zachowanie, ale również za reagowanie na krzywdę innych.
- Coraz częściej dzieci wiedzą, że reagowanie - zgłoszenie hejtu czy niepokojących treści - jest formą odpowiedzialności, a nie donoszenia. Przychodzą do gabinetów psychologów, pedagogów szkolnych chcąc porozmawiać o tym, co je martwi, czego doświadczyły w sieci - mówi Aniela Presko, prezes Stowarzyszenia Drzewko i pedagog szkolny.
Ekspertki zgodnie podkreślają: bezpieczeństwo dzieci w sieci nie opiera się wyłącznie na blokadach technicznych. Kluczowe jest mądre przewodnictwo - rozmowa, obecność i zainteresowanie tym, co dziecko robi online. Rodzice mają prawo, ale też obowiązek, kontrolować aktywność dziecka w internecie, jeśli wymaga tego jego dobro. Jednocześnie kontrola powinna być proporcjonalna do wieku i oparta na zaufaniu, a nie na ciągłym nadzorze.
W cyfrowym świecie i realu obowiązują te same normy
Prawo, edukacja i wychowanie coraz wyraźniej pokazują, że świat cyfrowy nie jest „mniej prawdziwy” niż ten offline. Obowiązują w nim te same normy społeczne, prawne i etyczne. Jak podkreślają ekspertki w podcaście “Cyfrowe Mosty”, najlepszą ochroną dzieci w sieci jest połączenie wiedzy, empatii i konsekwentnego wsparcia dorosłych.
- Rozmowa o prawach i obowiązkach w internecie nie powinna kończyć się na jednorazowej akcji edukacyjnej. To proces - podobny do treningu - który wymaga regularności, aktualizowania wiedzy i wspólnego budowania zasad. Tylko wtedy dzieci mają szansę czuć się w sieci bezpiecznie, odpowiedzialnie i po prostu - u siebie - dodaje Aniela Presko.
Projekt „Cyfrowe Mosty” realizowany jest we współpracy z partnerami: Fundacją Dbam o Mój Zasięg jako patronem merytorycznym oraz Ministerstwem Cyfryzacji i Rzecznikiem Praw Dziecka jako patronami honorowymi. Na stronie programcyfrowemosty.pl można znaleźć poradniki i materiały edukacyjne dla rodziców, opiekunów i nauczycieli oraz gotowe materiały do pobrania pomagające tworzyć bezpieczne ramy cyfrowe w rodzinie.
Źródło:
Centralny Ośrodek Informatyki
REKLAMA
REKLAMA






