AI zmienia szkolnictwo branżowe. Te zawody będą najbardziej pożądane w 2026 r.

REKLAMA
REKLAMA
W najnowszej prognozie zapotrzebowania na zawody szkolnictwa branżowego widać wpływ sztucznej inteligencji (AI). Poszukiwane będą m.in. umiejętności związane ze sterowaniem urządzeniami – powiedział PAP ekspert w zakresie Krajowych Ram Kwalifikacji Robert Pater.
Projekt nowelizacji rozporządzenia MEN - 11 nowych zawodów od 2026 r.
Na początku lutego resort edukacji skierował do uzgodnień, konsultacji społecznych i opiniowania projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie ogólnych celów i zadań kształcenia w zawodach szkolnictwa branżowego oraz klasyfikacji zawodów szkolnictwa branżowego. Przewiduje on wprowadzenie od 1 września 2026 r. możliwości kształcenia w 11 nowych zawodach.
REKLAMA
REKLAMA
Jakie zawody będą potrzebne w przyszłości?
O to, skąd wiadomo, jakie zawody będą potrzebne w przyszłości, PAP zapytała eksperta w zakresie Krajowych Ram Kwalifikacji, prof. Instytutu Badań Edukacyjnych - Państwowego Instytutu Badawczego Roberta Patera. Od 2020 r. kieruje on zespołem badawczym, którego celem jest dostarczenie informacji do przygotowania przez MEN corocznej prognozy.
- Najpierw zbieramy wszystkie możliwe dane administracyjne o zawodach, chociaż, bazując na statystyce oficjalnej, nie jest to łatwe. Główny Urząd Statystyczny wykonuje raz na trzy lata jedno badanie o zapotrzebowaniu rynku pracy na pracowników według zawodów. Ostatnie pochodzi z 2024 r., ale nie mówi o wszystkich grupach zawodowych - dodał.
Rola danych administracyjnych i badań Główny Urząd Statystyczny
Eksperci wykonują więc badania własne na podstawie dużych zbiorów danych, np. ofert pracy w internecie i urzędach pracy. - Dane te przetwarzamy i ekstrapolujemy w przyszłość, bo naszym celem jest stworzenie prognozy, która powie, jaki będzie rynek pracy za trzy do pięciu lat - w zależności od rodzaju szkoły branżowej - na który wejdą uczniowie rozpoczynający w niej naukę - dodał.
REKLAMA
W dalszej kolejności specjaliści kierują uwagę na planowane i realizowane inwestycje. - Na przykład Centralny Port Komunikacyjny. Ta inwestycja wskazuje na zapotrzebowanie na zawody związane z kolejnictwem - dodał Pater.
Zastrzegł przy tym, że specjaliści nie prognozują liczby miejsc pracy, tylko starają się wskazać wagę zawodów. - Zdarza się, że zawód z niewielką liczbą miejsc pracy jest jednocześnie bardzo pożądany, np. automatyk. - I chociaż liczba miejsc pracy dla automatyków będzie mniejsza niż dla sprzedawców czy kucharzy, to jednak będą bardzo potrzebni, bo ich umiejętności mają istotny wpływ na polski przemysł, jego innowacyjność i bieżącą działalność - dodał.
Rozmówca PAP poinformował, że prognostycy przeprowadzają też rokrocznie badanie delfickie, w którym wykorzystuje się wiedzę ekspertów sektorowych i regionalnych. Ich opinie pomagają przewidzieć, jakie zawody będą potrzebne i na jaką skalę. - Staramy się dotrzeć do jak największej liczby branż, żeby każda była właściwie reprezentowana - zaznaczył.
Branże o najwyższej trafności prognoz: technologie i budownictwo
Prognozy najbardziej sprawdzają się w przypadku zawodów związanych z obsługą zaawansowanych technologii oraz budownictwa. Jak dodał prof. Pater, w najnowszej widać wpływ sztucznej inteligencji, choć w mniejszym stopniu niż w zawodach szkolnictwa wyższego. W szkolnictwie branżowym przekłada się on na zapotrzebowanie na zawody związane ze sterowaniem urządzeń.
- Mamy kilka obszarów, na które zwracamy szczególną uwagę. To technologia - stąd na naszych listach wiele zawodów z tej branży, np. automatyk, robotyk, technik elektrowni mobilności i technik energetyk. Kolejnym obszarem jest budownictwo - istotna część gospodarki - i takie zawody jak cieśla, dekarz, operatorzy różnych sprzętów. Tak postrzegamy rolę szkolnictwa branżowego, które powinno dostarczyć gospodarce pracowników do płynnego jej działania - powiedział.
Zapytany, jak może wyglądać przyszły rynek pracy - bazując na prognozach - odparł, że według niego to przede wszystkim silny rozwój AI.
- W szkolnictwie branżowym najważniejsze jest, by sukcesywnie wypuszczać na rynek pracy absolwentów, których potrzebują przedsiębiorstwa. Według mnie będzie to więc obszar budownictwa oraz - z uwagi na starzejące się społeczeństwo - zawody związane z opieką społeczną.
MEN wskazało zapotrzebowanie na zawody w branżach
Eksperci prognozują, że wkrótce wzrośnie zapotrzebowanie na techników cyberbezpieczeństwa. Stąd w najnowszej propozycji resortu pojawił się również taki zawód.
Pater dodał, że w ostatnich latach spadło zapotrzebowanie na zawody tradycyjne związane z rzemiosłem, np. kaletnik albo introligator. - Nie przesądzałbym jednak o przestarzałości takich zawodów. Trudno znaleźć co prawda obecnie introligatora, bo książki są raczej oprawiane mechanicznie, ale jestem daleki od stwierdzenia, że te zawody nie będą potrzebne. Myślę, że w pewnym momencie takie jakościowe rzemiosło będzie znowu pożądane - dodał.
W tegorocznej propozycji MEN wskazało zapotrzebowanie na zawody w branżach: mechaniki precyzyjnej (monter optoelektroniki, technik optoelektroniki, technik optyki okularowej), ogrodniczej (agroogrodnik, asystent florystyczny, asystent ogrodniczy, ogrodnik terenów zieleni, technik aranżacji florystycznych, technik agroogrodnictwa, technik architektury krajobrazu i arborystyki), teleinformatycznej (technik cyberbezpieczeństwa).
REKLAMA
REKLAMA






