Tych zmian w szkołach jednak nie będzie. MEN wycofało się z zapowiadanego zaostrzenia zasad

REKLAMA
REKLAMA
Resort edukacji wycofał się z zapowiadanego wcześniej zaostrzenia zasad dotyczących usprawiedliwiania nieobecności uczniów w szkołach. Na początku mówiło się o dezorganizacji pracy na lekcjach, jednak po konsultacjach z środowiskiem oświatowym okazało się, że to jednak nie jest istotny problem polskich szkół.
Co najmniej od początku 2025 roku mówiło się głośno o tym, że resort edukacji chce zaostrzyć zasady dotyczące frekwencji uczniów i usprawiedliwiania nieobecności w szkole. Wskazywano, że inicjatorami zmian w tym zakresie są m.in. nauczyciele, którzy sygnalizują, że obowiązujące w tym zakresie liberalne przepisy przyczyniają się do częstych nieobecności uczniów w szkole i ich słabej frekwencji, co z kolei dezorganizuje pracę na lekcjach i utrudnia realizację podstawy programowej. Najgorętsza część dyskusji dotyczyła przypadków przedłużanie wakacji, czyli wyjeżdżanie na wypoczynek przed zakończeniem zajęć w szkołach albo przedłużanie sobie wolnego na pierwsze tygodnie nowego roku szkolnego oraz wyjazdów na rodzinne wakacje w środku roku szkolnego.
REKLAMA
REKLAMA
Planowany zmiany w zakresie frekwencji uczniów
Przypomnijmy, że sposób postępowania związany z absencją ucznia regulują nie tylko obowiązujące przepisy, ale również zapisy zawarte w statutach szkół. Z § 16b ramowego statutu publicznej szkoły podstawowej stanowiącego załącznik do rozporządzenie MEN z 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół, wynika, że statut szkoły określa prawa ucznia, z uwzględnieniem w szczególności praw zawartych w Konwencji o prawach dziecka, oraz tryb składania skarg w przypadku naruszenia praw ucznia. Statut szkoły określa obowiązki ucznia, z uwzględnieniem obowiązków w zakresie:
1) udziału w zajęciach edukacyjnych, przygotowywania się do nich oraz właściwego zachowania w ich trakcie,
2) usprawiedliwiania, w określonym terminie i formie, nieobecności na zajęciach edukacyjnych,
3) dbania o schludny wygląd oraz noszenia odpowiedniego stroju,
4) warunków korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkoły,
5) właściwego zachowania wobec nauczycieli i innych pracowników szkoły oraz pozostałych uczniów.
Polecamy: PORADNIK OŚWIATOWY
MEN wycofało się z zapowiadanego zaostrzenia zasad
Przepisy dają więc szkołom jedynie możliwość określenia terminu i formy usprawiedliwienia nieobecności ucznia. Nie dają natomiast podstawy do tego, by żądać podawać przyczyny nieobecności, czy też przedstawienia odpowiedniego zaświadczenia lekarskiego. Jak sygnalizowano, pod wpływem m.in. nacisków ze strony nauczycieli MEN postanowiło zmienić obowiązujące w tym zakresie zasady. Planowano m.in. podwyższenie progu obecności na zajęciach lekcyjnych umożliwiającego klasyfikowanie ucznia z 50 proc. do 70 proc. Jak się jednak okazuje, te plany są już nieaktualne, bo MEN zrezygnowało z wprowadzenia omawianych zmian. I jak się okazuje, zrobiło to po wysłuchaniu głosów środowiska oświatowego. Nie mówi się już o wcześniejszym sygnalizowaniu przez nauczycieli problemów związanych z frekwencją, a wręcz przeciwnie – podaje się, że dyrektorzy i nauczyciele krytykowali pomysł zmian przepisów o frekwencji w szkołach i deklarowali, że w tym zakresie w praktyce szkoła nie zmaga się z żadnymi szczególnymi trudnościami, a ewentualne zmiany w zakresie progu frekwencji mogą mieć znaczenie głównie w szkołach branżowych.
REKLAMA
art. 70 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 1997 r. poz. 483)
art. 44k ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (j.t. Dz.U. z 2025 r. poz. 881)
rozporządzenie MEN z 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz.U. z 2001 r. poz. 624)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



